![]() |
| żródło http://kobieta.wp.pl/kat,26399,title,Bruce-Willis-leni-sie-z-zona,wid,12759308,wiadomosc.html?ticaid=11014f&_ticrsn=5 |
Mężczyzna i kobieta. Ona 20, on 45. Twoje pierwsze skojarzenie? On stary i głupi, ona - leci wyłącznie na jego pieniądze. Pośród celebrytów coraz częściej zdarzają się związki, w których mężczyzna jest o wiele starszy. Wśród "zwykłych" ludzi - takie pary wciąż są traktowane niesprzyjającym spojrzeniem. Gdy pan po czterdziestce, po pięćdziesiątce znajduje sobie młodą dziewczynę, zazwyczaj nie otrzymuje aprobaty społeczeństwa. Ludzie patrzą na nich złośliwym wzrokiem, nieprzychylnie komentując ten związek za ich plecami. Najczęściej obrzucana z błotem jest kobieta. Bo przecież ona jest taka młoda, piękna - wręcz oczywistym faktem jest to, że nie może się zakochać w facecie w średnim wieku. Z całą pewnością jest jego dziwką, pieprzy się z nim dla pieniędzy. Sytuacja jest jeszcze gorsza, gdy owym mężczyzną jest jej szef - przecież wówczas z całą pewnością sypia z nim dla awansu. A miłość? Nieeee... Toż to niemożliwe, by ona mogła się zakochać w kimś o tyle starszym.
A on? To zależy - albo stary i głupi, dający się wykorzystywać młodej dziewusze; albo wyrachowany - znajdujący sobie utrzymankę, będącą na każde jego zawołanie.
A może to jednak miłość? Może zapewnienia o ich byciu zakochanym w sobie są prawdą? No dobrze, może i tak... Ale przecież ten związek i tak nie może przetrwać. O czym oni będą rozmawiać? Phi! Za 5 lat się sobą znudzą i ona zostanie z niczym.
Znasz te teksty? To, co opisałam powyżej, to najczęstsza reakcja społeczeństwa na tego typu "kontrowersyjne" związki. Co ja o tym sądzę? Myślę, że nie można nikogo oceniać z góry. Sądzę, że żyjemy w XXI wieku i tego typu konwenanse są wręcz nie na miejscu. Każdy ma swoje gusta i preferencje. Skoro jedne kobiety kochają płeć piękną, inne uwielbiają młodzieńczy uśmiech i chłopięcą sylwetkę...Jeszcze inne mogą być zauroczone siwiejącymi włosami i zmarszczkami wokół oczu. Bo dlaczego by nie? Przecież mężczyzna tak naprawdę dorasta dopiero po czterdziestce. A zadbany "młodzieniec w średnim wieku" może być o wiele przystojniejszy od niejednego dwudziestolatka. Dlaczego by więc odbierać młodej kobiecie możliwość głośnego mówienia, że ktoś taki jej się podoba? A skoro już wypowiedziała na głos swoje preferencje, obłudą byłoby usilne poszukiwanie dwudziestoletniego chłopca.
Wygląd już omówiłyśmy.. A co ze strefą mentalną? Czy starszy facet może się dogadać z młodą dziewczyną? Jak dla mnie - jasne! Mężczyzna po czterdziestce ma coś, czego żaden nastolatek mieć nie będzie - doświadczenie życiowe. A czy to aby nie o to chodzi w związku? Chodzi o to, by się wzajemnie uzupełniać. W tej sferze para: młoda + dojrzały spełniają ten warunek idealnie - on podzieli się z nią swym doświadczeniem życiowym, ona z nim - swoim świeżym spojrzeniem na świat.
Gdy mężczyzna jest dużo starszy, ma on nieco inny świat i pasje niż młoda dziewczyna. Gdyby się uprzeć, można by to traktować jako dzielącą ich przepaść, ale gdy popatrzymy na to nieco przychylniejszym okiem - łatwo dostrzeże się w tym zaletę. To, że mają inne zainteresowania, tematy do rozmowy - świadczy jedynie o tym, że wciąż będą siebie ciekawi, że przez cały związek będą się odkrywać, poznawać. Zmniejsza to szansę na wdarcie się najgorszego niszczyciela związków - monotonii.
Zatem, nie warto od razu zakładać czegoś z góry. Nie można sądzić po pozorach, bo nasza ocena może okazać się niezwykle błędna i krzywdząca. Sądzę, że jest wiele szczęśliwie zakochanych w sobie par, gdzie mężczyzna jest o wiele starszy od kobiety.
A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Nie WOLNO nam tak naprawdę nikogo oceniac .To nie są nasze wybory ,nie nasze życie i nie cięrpię wciskania nosa w nie swoje sprawy i wydawania fałszywych osądów. To moze być bardzo krzywdzące.
OdpowiedzUsuńTen często błądzi, kto z pozoru sądzi :) Szkoda, że ludzie o tym zapominają.
UsuńPozdrawiam.
każdy ma prawo do szczęścia, takie moje zdanie ;)
OdpowiedzUsuńTeż tak sądzę, ale pod warunkiem, że to szczęście nikogo nie krzywdzi :)
UsuńPozdrawiam.
Stereotypy, homofobia, oceniane... temat rzeka. A gdyby tak po prostu się zamknąć? ;D i zachować wszystko dla siebie. Byłoby wtedy i przyjemniej i bez żadnych sporów. ;)
OdpowiedzUsuńDla mnie nie ma znaczenia, kto z kim śpi, z kim jada obiady, kto kogo trzyma za rękę. Ludzie za bardzo wściubiają nos w nieswoje sprawy i gadaniem mogą zniszczyć coś naprawdę pięknego. Dobrze, że poruszyłaś ten temat, zgadzam się z Tobą w 100% ;)
Dokładnie. Ludzie, szukając sobie rozrywki poprzez robienie nagonki na innych, mogą zniszczyć coś, co dla kogoś było bardzo ważne.
UsuńPozdrawiam.
no tak wszystko pięknie ale i tak pozostaje kwestia jak to będzie wyglądało za 10 lat....czy też się dogadają?????
OdpowiedzUsuńHm... A dlaczego mieliby się nie dogadać?
UsuńWiesz, ja sądzę, że jest to kwestia oczekiwań i świadomości. Trzeba mieć świadomość, że starszy mężczyzna niekoniecznie musi chcieć latać z Tobą po knajpach, że niekoniecznie musi chcieć mieć dzieci, że zazwyczaj ma bagaż w postaci przeszłości.
Pozdrawiam :)
Piszesz jakoś tak, nieskładnie. Popracuj nad stylistyką jeśli aspirujesz do pisania dla innych.
OdpowiedzUsuńWitaj,
UsuńCzy mógłbyś mi, Drogi Anonimie, wytknąć jakieś konkretne błędy?
Pisze tak, jak potrafię. Jako, że to blog a nie książka - piszę go dla przyjemności, nikt nie redaguje moich treści i nigdy nie twierdziłam, że robię to idealnie.
Jeśli tak bardzo przeszkadza Ci jakiś błąd - przykro mi, ale jedyne co mogę zaproponować, to po prostu wyjście stąd i niewracanie tu nigdy więcej.
Pozdrawiam.